poniedziałek, 1 lipca 2013

Rozdział 2

  Minęły dwie godziny, odkąd wróciłyśmy z zakupów. Dochodziła godzina 18;00 a na imprezę szłyśmy o 20;00. Załatwiał ją oczywiście nie kto inny jak Rose. ;) Ona zawsze załatwia imprezy i zawsze wybiera tak, że są udane. Zawsze dzieje się coś ciekawego. Hmm... pomyślałam że może zaczęłybyśmy się przygotowywać. Rose uwielbia robić makijaże, z resztą tak samo jak ja. Zawsze robiłyśmy je sobie nawzajem.
  Zastanawiam się, jak upiąć włosy. Zawsze miałam z tym problem, ponieważ są strasznie długie, kręcone no i rude.
- Rose, co zrobić z włosami ? Doradzisz mi ?
- Heh o to się nie martw. :)
Rose zrobiła mi dwa po bokach dwa warkocze i spięła je na środku. Muszę przyznać, że wyglądały ślicznie w połączeniu z malinową sukienką, czarnymi obcasami i czarną torebką. Jedynym moim problemem na chwilę obecną był dobór bolerka do tej kompozycji. Nie mam żadnego malinowego bolerka, więc musiałam ubrać czarne, ale i ono pasowało. Rose robiła ostatnie poprawki w makijażu i szybko wbiła się w kieckę. Jeszcze tylko buty, torebka i możemy iść.! Zeszłyśmy na dół i wyszłyśmy przed dom, a tam stał czarny samochód. Jego właścicielem jest David, chłopak Rose. Ona nie rozmawiała z nim jeszcze o incydencie z południa ale musiała mu powiedzieć. W końcu też go zdradziła, może przez przypadek, ale zdrada to zdrada. Rosi na razie nie przejmowała się tym, myślała tylko, żeby dobrze się dzisiaj bawić. Wsiadłyśmy do samochodu i ruszyliśmy. David powiedział mi, że na imprezie ma być także Shane. Kiedy się o tym dowiedziałam, od razu straciłam humor i nie miałam już ochoty na tą dyskotekę. Rose jednak cały czas mnie namawiała i twierdziła, żebym się nie przejmowała Shanem. Nie chciałam wystawiać przyjaciółki więc zgodziłam się. Dojechaliśmy na miejsce. Rosi powiedziała mi, że impreza jest u Chrisa Blacka. Chris sprzedaje dragi i jest dobrym kumplem Davida. Ten chłopak ma bogatych rodziców i muszę przyznać... zarąbisty dom. Jest ogromny .! Ciekawiło mnie, ile pomieściłby ludzi O.o Hahaha - pomyślałam - może dzisiejsza impreza to coś w stylu " Project X " ? :).
- Rose... nie mówiłaś, że David bierze... Nie martwisz się o niego ?
- Sorki, że nie mówiłam, ale nie chciałam, żeby ktoś wiedział. To nie jest taka przyjemna sprawa mówi, że twój chłopak bierze..
- Przepraszam jak cię uraziłam ale...
- Nie, nie to ja przepraszam że ci nie powiedziałam.
- Nie szkodzi. Więc... ?
- Oczywiście, że się o niego martwię. Nawet próbowałam mu to wybić z głowy, ale wtedy wszczęłam tylko niepotrzebnie awanturę. David bardzo się zdenerwował i wyszedł. Potem oczywiście zadzwonił i przeprosił, potem już o tym nie gadaliśmy, ale gdzieś tam w głębi ducha wierzę, że przestanie.
- Może chcesz, żebym ja z nim o tym pogadała ? - powiedziałam
- Niee... dla twojego bezpieczeństwa. David jest strasznie zły, kiedy zaczynamy ten temat więc... wiesz, lepiej nie zaczynać.
- Jak chcesz, ale pamiętaj że zawsze mogę ci pomóc, starczy tylko poprosić.
- Wiem to i dziękuję ci :*
Po tych słowach przytuliłam mocno Rose. David przyłączył się do rozmowy. Rozmawialiśmy tak przed samochodem o wszystkim i o niczym, o nas i o innych... W końcu David powiedział, żebyśmy weszli do środka. Ten dom wyglądał ślicznie : drzwiami wejściowymi wchodziło się do ogromnego salonu o kolorze kremowym. Na środku pokoju stały dwie czerwone kanapy i trzy fotele tego samego koloru. U sufitu zwisał piękny kryształowy żyrandol. Po prawej stronie pomieszczenia znajdowały się schody na górę, a przed nimi jeszcze drzwi do kuchni. Na końcu pokoju < naprzeciw wejścia głównego> były drzwi na taras z basenem. Po lewej stronie salonu było jeszcze dwoje drzwi prowadzących do łazienek. Ten dom mnie strasznie zaciekawił i miałam ochotę zobaczyć każdy jego zakątek. W końcu podszedł do nas Chris i spytał, jak podoba się nam impreza oraz jego dom. Odpowiedziałam, że jestem pod wrażeniem i że ma piękny dom. Zaproponował, że oprowadzi mnie po całym domu, jeśli tylko chcę. Oczywiście zgodziłam się. Rosi i David poszli tańczyć a ja z Chrisem poszłam oglądać dom. Kiedy pokazał mi cały dół, poszliśmy na górę. Pierwsze piętro robiło jeszcze większe wrażenie niż parter .! Po lewej stronie były trzy pokoje < dwie sypialnie i garderoba>, a po prawej od schodów znajdowała się trzecia w tym domu łazienka, pokój gościnny oraz pokój Chrisa. Na piętrze było bardzo dużo ludzi i trudno było kogokolwiek dostrzec. Christian pokazywał mi każdy pokój osobno. Każdy był ślicznie urządzony. Doszliśmy do pokoju gościnnego, a tam ... mój chłopak Shane całujący się z jakąś dziewczyną !! Miałam ochotę podejść tam i przywalić mu w tą jego twarzyczkę, ale nie zauważył mnie i nie chciałam robić zamieszania na imprezie. Powstrzymał mnie również Chris.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz