Z płaczem pobiegłam na koniec korytarza i usiadłam przy drzwiach do pokoju Chrisa. Wszyscy ludzie stojący na korytarzu zaczęli się na mnie gapić i wyśmiewać mnie. Chris nie wiedział, co mi jest i dlaczego tak zareagowałam na widok Shana całującego się z jakąś dziewczyną. Zaprosił mnie do swojego pokoju.
- Melanie, co się stało ? Znasz tego chłopaka ?
- Tak, Shane to mój chłopak. - wyszlochałam
- Ojej, tak mi przykro... nie wiedziałem :/
- Nie szkodzi, przecież to nie twoja wina. Powinnam zerwać z Shanem. Jest strasznie nieufny ! Dzisiaj w południe umówił się ze mną na mostku nad rzeczką, a przed tym, jak przyszłam, całował się z Rose. Teraz jeszcze ta dziewczyna :'(
- Nie martw się, on cię już nie skrzywdzi, obiecuję ci to - powiedział Chris ze złośliwym uśmieszkiem na twarzy.
- Co masz na myśli ? - spytałam ze zdziwieniem
- Niedługo się dowiesz, ale wiedz, że na pewno ten drań już nigdy cię nie skrzywdzi.
W pewnej chwili przestraszyłam się Chrisa. Co on planuje ? Co ma zamiar zrobić w związku z Shanem ? Jak go powstrzymać ? Było tyle pytań i żadnej odpowiedzi... Szczerze mówiąc... co prawda to prawda... Shane mnie zdradził i to dwa razy jednego dnia, ale... martwiłam się o niego po tym, co powiedział Christian.
Po paru chwilach uspokoiłam się i podeszłam pod okno. Chris doszedł do mnie i spytał, czy nie opowiedziałabym mu historii sprzed kilku godzin. Chodziło mu o ten " incydent " z Rosi i Shanem. Z bólem w sercu opowiedziałam mu wszystko co chciał wiedzieć. Po twarzy strumieniami leciały mi łzy.
- Nie płacz, już po wszystkim - powiedział Chris i po chwili pocałował mnie.
Zdziwiona jego zachowaniem odsunęłam się, leczu uśmiechnęłam. Było w tym chłopaku coś, co mnie do niego przyciągało, a zarazem od niego odpychało... to było dziwne. Chris jest bardzo czuły i miły, lecz fakt, że bierze i sprzedaje dragi... to są jego gorsze cechy. Z jednej strony wolałabym być z Chrisem, ale z drugiej nie mogę zapomnieć o Shanie. Pewnie każda nastolatka w moim wieku to przechodzi... to wahanie, którego wybrać. Ale nie chciałam już o tym myśleć, tego dnia planowałam tylko i wyłącznie się dobrze bawić. Razem z Chrisem zeszliśmy na dół. Po drodze spotkaliśmy jeszcze Shana wychodzącego z tą panną z pokoju gościnnego. Zaczepił mnie i powiedział " Mel, to nie tak jak myślisz, daj mi wyjaśnić.. " ale ja nie chciałam go słuchać. Olałam go i razem z Christianem zeszliśmy na dół. W kuchni był barek z alkoholem oraz barman. Zamówiłam drinka z wódki i ananasa. Wiem... w moim wieku... ale taki jest XXI wiek : teraz ludzie nie zwracają uwagi na to, ile mają lat, tylko tak po prostu sięgają po alkohol czy jakieś używki. A poza tym musiałam trochę odreagować po następnej akcji z Shanem.
- Masz naprawdę śliczny dom - powiedziałam z uśmiechem
- Dzięki ale to nie moja zasługa tylko moich rodziców - odpowiedział
Ta gadka moim zdaniem była trochę sztywna, no ale... jak to zawsze na początku znajomości. :) Polubiłam Chrisa i szczerze mówiąc trochę się tego obawiałam. Dobrze się dogadujemy i mam wrażenie że aż za bardzo. A może to właśnie Chris powinien być teraz na miejscu Shana ? Tego nie wiem ale zapewne w najbliższym czasie się dowiem. Staliśmy tak przy barku i rozmawialiśmy, chciałam go lepiej poznać. Doszli do na Rose i David. Pytali się gdzie byliśmy, co robiliśmy, jak się dogadujemy ? Nie chciałam o tym gadać przy chłopakach więc wymyśliłam wymówkę i razem z Rosi poszłyśmy do łazienki.
- Rosi, Chris jest ... niesamowity - powiedziałam bez zastanowienia
- Mel, czy ja o czymś nie wiem ? - powiedziała śmiejąc się :)
- Właściwie to tak... wiele się wydarzyło tego wieczoru.
- Co na przykład ?
- Hmm... Shane zdradził mnie z kolejną bo widziałam jak się całował w pokoju gościnnym, a tak poza tym to nic ciekawego... tylko całowałam się z Chrisem - powiedziałam przyciszonym głosem
- Naprawdę ? - spytała z niedowierzaniem
- Mhmm - przytaknęłam głową i uśmiechnęłam się
- Gratulacje, Chris to naprawdę fajny chłopak.
- Wiem, zauważyłam to ... ale z drugiej strony... Shane ! - powiedziałam znużonym głosem
- Radzę ci, zapomnij o Shanie, Chris jest od niego lepszy, a zresztą ja też słyszałam o nim opinie.! Może i sprzedaje dragi ale jest naprawdę fajny ! Zaufaj mi :)
- Postanowiłam, że jutro pogadam z Shanem więc jutrzejszego dnia wszystko się wyjaśni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz